Szłyśmy wolnym krokiem w stronę watahy.
-Właściwie nie dołączasz jako pierwsza,tylko druga
-Ehemmm...
Po drodze napotkałyśmy jeszcze jedną waderę.Przedstawiła się jako Saphira i poszła z nami.Po około pół godzinie doszłyśmy na miejsce.Wilczyce wybrały sobie jaskinie.Potem nic się nie działo.W końcu postanowiłam się przejść.Napotkałam małą wilczycę.
-Witaj,co tu robisz?-spytałam.
-Szukam siostry i jakiejś watahy-odpowiedziała.
-To świetnie trafiłaś,tutaj jest wataha
Potem zaprowadziłam ją tylko do jaskini sierocińca,mieści się ona obok mojej.Później zastanawiałam się tylko,czy coś ciekawego się dziś stanie?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz