poniedziałek, 19 maja 2014

Od Moonli: Czy ja oszalałam?

Dziwnie się poczułam.
-A czemu nie? No nigdy nie miałam przyjaciela za wyjątkiem…- głos utkną mi w gardle.- Nieważne trzeba żyć przyszłością a nie przeszłością.
-Takie motto?- zapytał zdziwiony wilk.
-Nie raczej takie okropne życie.- spojrzałam na niego i uśmiechnęłam się. Poczułam, że tamta Moonli była  płochliwa itp. Przy Yukio robiłam się odważniejsza i pewna siebie.
- Musze ci coś pokazać choć- i wybiegłam z jaskini. Był już wieczór. Mrok otulił tereny Kryształowej Watahy. Nagle juko staną przede mną wyłaniając się z cienia. Ja nie dałam się zaskoczyć  i skoczyłam. Yukio był już za mną a ja zahamowałam żeby zobaczyć jego minę. Błąd, go tam już nie było powoli odwróciłam głowę i fiknęłam dwa koziołki w tył przerażenia gdy ujrzałam go przed sobą. Wilk o mało co nie udusił się ze śmiechu.
-Bardzo śmieszne- uśmiechnęłam się. Yukio wstał.
-Że byś widziała swoją minę.- Odparł Yukio jeszcze się śmiejąc. Gwiazdy były przepiękne. Następny Błąd, szłam gapiąc się na gwiazdy aż wpadłam na drzewo. On znowu zaczął się śmiać.
-Wiesz co?- uderzyłam wilka. I nie dokończyłam bo właśnie próbował mnie zabić. Rada dla mnie?  Nie zaczepiaj nikogo bez przyczyny. Zaczęłam więc uciekać przed siebie. Gdy myślałam że uciekłam od wilka obróciłam się ale nie wdziałam go za sobą, nagle uderzyłam w coś miękkiego. Wycofałam się a przede mną stał Yukio z miną jaką ma zabójca kiedy widzi swoją ofiarę. Naglę krzykną:
-Bu- Tak się przestraszyłam że chcąc uciec nie patrzyłam gdzie biegnę i znając mój zwyczaj rąbnęłam w drzewo.  Nagle ujrzałam ,,to miejsce’’. Usiadłam na piaszczystym brzegu. Koło mnie usiadł Yukio. Poczułam dziwne rozlewające się ciepło po moich wnętrznościach.  Nagle poślizgnęłam się i wpadłam do wody. Pomyślałam że zrobię mu ten sam kawał co on mi. Dość długo nie wynurzałam się z wody. Znalazłam ciche miejsce pośród wodorostów.  Yukio wydawał się zmęczony i nie przejęty tą całą sytuacją. W końcu po pół godziny wskoczył do wody. Znalazł moją kryjówkę z wodorostów. Wynurzyłam się z niej powoli.
-Bu- zabulgotałam próbując coś  powiedzieć ale Yukio już zdążył się przestraszyć i zachłysnąć wodą.

Yukio Nie fochaj się. Plose D:

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz