piątek, 23 maja 2014

Od Róży: Nowi...

Leżałam wciąż obolała po ataku Luny w moim legowisku. Na niedługo potem przyszedł jakiś wilk.
-Jak cię zwą?
-James,a ty jak się nazywasz?
-Jestem Róża, przysłała cię pewnie Saphira byś dołączył do watahy...
-Tak. Chwila, skąd wiesz?!
-Nie jestem stara, ale wiem sporo - odpowiedziałam z uśmiechem.
-Co Ci się tak w ogóle stało? - wypytywał.
-Moja gamma mi się stała... Ale nie ważne, jesteś członkiem watahy, możesz odejść...
Wilk wyszedł. Ja natomiast wstałam i poszłam po jedną z książek. Czytałam jakąś godzinę ,a potem usnęłam. Ze snu wybudziła mnie jakaś wadera razem z swoim kotem.
-Witaj pewnie jesteś by dołączyć do watahy - powiedziałam nawet nie wstając.
-Tak...
-Nic już nie. Tylko poszukaj sobie jaskini.
Kolejny nudny dzień... Jak zwykle poszłam spać. Następnego dnia przyszedł kolejny wilk. Ten jednak był inny... Jedno oko miał zielone jak trawa i lasy , a drugiego białe ja śnieg.
-Czego tu szukasz wilku?

Seth? Dokończysz? ( Brak weny-.- )

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz