Straciłem trop.
Ostatni ślad po Moonli.
Straciłem ostatni cel w moim bezcelowym nieżyciu.
To wszystko przez deszcz który zalał świat zmywając ślady.
Teraz chodzę od miejsca do miejsca.
Trzymałem się ostatniej nadziei ale i ona teraz znikła.
Co noc wyłem w nadziei ,że usłyszy moje wołanie i w jakiś sposób mnie znajdzie.
Potem szukałem w okolicznych watahach jeśli nic nie znalazłem
Topiłem je w ich własnej krwi.
Brzydziłem się samym sobą odór śmierci towarzyszył mi jak najbliższy przyjaciel.
Traciłem zmysły na przemian tracąc i odzyskując nadzieję.
Właśnie siedziałem na brzegu dziury w której miałem zamiar zakończyć życie. Gryzłem łapy do krwi nie pewny czy dalej szukać czy po prostu się poddać.
-Co robisz?-zapytał jakiś głos wyrywając mnie z piekła niepewności.
-Staram się umrzeć ale nie mogę...-odpowiedziałem beznamiętnym głosem
-Czemu?-spytała biała wadera pojawiając się przede mną.
Złapałem ją za kark i przyciągnąłem ją do piersi.
Zaskoczona nie stawiała żadnego oporu.
-słyszysz?-spytałem już prawie płacząc-Nie bije
-No-powiedziała wilczyca odpychając się ode mnie-ale to chyba nie powód żeby się zabijać nie?
-Jak masz na imię?-spytałem zbliżając się do wadery
-Saphira
-No więc Saphiro straciłaś kiedyś miłość?-spytałem patrząc jej w oczy
Cofnęła się o krok.
-Więc zadam ci pytanie widziałaś morze Moonli
-Widziałam!-krzyknęła wilczyca ze strachem-widziałam!
-Gdzie?!-moje zęby zawisły tuż nad jej gardłem
* * *
Stała przede mną nasze wargi niemal się stykały.
-Tawl...to -powiedziała zaskoczona-...naprawdę ty?
-Być morze-ale czy to się teraz liczy?
Wróciłem do teraźniejszości.
Odnalazłem cel i tylko to się liczy...
CDN
Yukio idę po ciebie!
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz