-Powiedzmy że znam pewien sposób.-uśmiechnąłem się tajemniczo.-Co prawda nigdy jeszcze nie próbowałem, ale...Najwyższy na to czas!-powiedziałem i zastanowiłem się chwilę.
-Jedynym problemem jest brak światła...
-To może nie ryzykujmy i po prostu tam pobiegnijmy?-spytała Moonli.
-A co to za marne życie bez ryzyka?-zaśmiałem się.-Za dużo tu drzew...-pobiegłem w kierunku jakiejś polany. Wilczyca od razu ruszyła za mną. Gdy znaleźliśmy się na polanie, która była dość blisko spojrzałem na niebo, a następnie na Moonli.
-Tak jak myślałem! Księżyc świeci na tyle mocno by rzucać jakiś cień...Słaby, ale to zawsze coś.-powiedziałem.
-Zaraz...Ty myślałeś-spytała wilczyca śmiejąc się.
-Haha, bardzo śmieszne.-odpowiedziałem przewracając oczami jednak uśmiechnąłem się. Potem użyłem na Moonli Imitacji Cienia.
-Co ty robisz?-zapytała niepewnie.
-Spokojnie, to część mojego planu teleportacji...Ok to powinno wypalić.-uśmiechnąłem się i teleportowałem do jakiegoś cienia znajdującego się blisko jaskini wilczycy. Teleportowało nas oboje...I teleportowało nas stanowczo za blisko siebie co było niezręczne! Odsunąłem się szybko.
-Emm...No więc jesteśmy.-powiedziałem nieco zawstydzony.-No to...Ja znikam! Dzięki za spędzony razem dzień i...Pa!-powiedziałem po czym teleportowałem się przed moją jaskinie. Wszedłem do środka i poszedłem spać.
Moonli chcesz coś dodać?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz